Model biznesowy Norwegiana fascynował mnie od dawna. Przekonanie się o nim na własnej skórze, w czasie lotu z Gdańska do Oslo Gardermoen, skłoniło mnie do spisania swoich przemyśleń.
Linia oferuje (przynajmniej na razie) komfort oraz wygody, których nie doświadczymy dziś ani jeszcze przez wiele lat na pokładzie wielu przewoźników w Europie - Wi-Fi oraz niezła ilość miejsca na nogi. Nawet Lufthansa zmniejsza odległość między fotelami, by upchnąć ich jak najwięcej, na darmowe Wi-Fi w liniach tradycyjnych też bym nie liczył (a w przypadku np. LOTu nie możemy spodziewać się jakiegokolwiek Wi-Fi w ciągu najbliższych kilku lat).

