Tytuł artykułu miał pierwotnie brzmieć "Do trzynastu razy sztuka", ale na przestrzeni ostatnich kilku lat strajków dotykających nieustannie tego samego problemu było tak wiele, że, prawdę mówiąc, straciłem rachubę, a żmudne zliczanie informacji o kolejnych falach odwołanych lotów, których było co najmniej kilkanaście (jeśli nie kilkadziesiąt) wydało mi się iście syzyfową pracą.
![]() |
| Nawet najnowocześniejsze maszyny wymagają pilotów, a ci narzekają na coraz mniej pewną przyszłość |

