Migające za oknami Airport Expressu wieżowce Hong Kongu uświadamiały mi, że z każdą minutą jestem bliższy pożegnania z tym fascynującym miastem. Z drugiej strony, byłem też coraz bliższy swojego pierwszego lotu w klasie biznes, który zapowiadał się świetnie (przynajmniej według dziesiątek recenzji, które przeczytałem na temat SAS Business).
Do stanowiska odprawy dotarłem na trochę ponad trzy godziny przed odlotem, gdy check-in właśnie się rozpoczął. Skorzystałem z dedykowanego stanowiska odprawy dla pasażerów klasy biznes oraz posiadaczy kart lojalnościowych.