środa, 31 maja 2017

Czy Ryanair znalazł magiczny sposób na przekonanie nas do swoich zdrapek?

Każdy, kto choć raz w życiu leciał tanimi liniami, z pewnością zauważył jak wiele dodatków do biletu próbują nam sprzedać. Kanapki, napoje, lepsze siedzenia, wcześniejsze wejście na pokład, wifi... Ale Ryanair pozostaje klasą samą w sobie wraz ze swymi charakterystycznymi zdrapkami!

Przy tak niskich cenach biletów, jakie oferuje irlandzki przewoźnik, nic dziwnego, że próbuje szukać dodatkowych źródeł zarobku
Choć cieszą się raczej umiarkowaną popularnością, z pewnością można je uznać za coś więcej niż tylko kolejna dodatkowo płatna usługa.
Udostępnij:

niedziela, 28 maja 2017

Relacja: "Irlandia" blisko, Irlandia daleko

Irlandia - Wasze pierwsze skojarzenie to...?! Choć może to kiepsko reprezentatywna grupa, wszyscy moi znajomi, których zapytałem, bąkali coś o trawie, czterolistnej koniczynie czy szeroko pojętej zieleni.

Widok z lotu ptaka na prowincję Ulster we wczesnych godzinach porannych

Udostępnij:

sobota, 20 maja 2017

"Gate, bramka, wyjście czy przejście?" czyli jak poprawnie językowo wsiadać do samolotu!

Gdy tylko jest to możliwe, staram się być purystą językowym (choć uczciwie przyznaję, że nie jestem ekspertem) i unikać zapożyczania obcych słów, co, mam nadzieję, widać po moich postach.

Jednak nie będzie żadnym odkryciem stwierdzenie, że językiem branży lotniczej jest angielski. Wiele nazw procedur czy urządzeń w samolocie to, de facto, nazwy własne, które dzięki byciu w języku angielskim, są jednoznaczne dla wszystkich pilotów i mechaników na całym świecie. Ten trend da się rozszerzyć również na pasażerów i lotniska - o wiele wygodniej powiedzieć "check-in" niż "odprawa biletowo-bagażowa" (nie przyjęło się mówić po prostu "odprawa", gdyż bywa to mylone z kontrolą biletów w trakcie "boardingu"). W tym przypadku to kwestia łatwości wymowy i komfortu, jednak w wielu przypadkach zwyczajnie nie da się użyć polskich słówek, gdyż wywołują zamieszanie lub nawet nie istnieją.

Po prawej widoczne stanowiska "odprawy biletowo-bagażowej" lotniska w Gdańsku

Udostępnij:

sobota, 13 maja 2017

Recenzja: Aviation Tag - "Twój prywatny kawałek lotniczej historii"

Jeśli papierowe karteczki z wpisanymi podstawowymi danymi posiadacza bagażu uważacie za nie najbardziej finezyjne rozwiązanie, to mam nadzieję z pewnością zainteresuje Was ten post.

Szukając pomysłów na prezent urodzinowy, natrafiłem na Aviation Tagi.

Kartonik, do którego przyczepiona jest zawieszka, prezentuje najważniejsze informacje dotyczące samolotu, z którego pochodzi nasz nowy gadżet
Nazwanie ich po prostu "przywieszkami do bagażu" byłoby krzywdzące, gdyż są czymś znacznie więcej - "Twoim własnym kawałkiem lotniczej historii" - jak głosi napis na opakowaniu.
Udostępnij:

piątek, 12 maja 2017

Relacja z lotu: "Nowy członek rodziny" - jak prezentuje się Airbus A321 w barwach Wizzaira?

Choć o planach Wizzaira dotyczących powiększenia swojej floty o największe samoloty z rodziny A320 (składającej się z A318, A319, A320 oraz A321), czyli A321, wiedziałem od dawna, nie sądziłem, że prędko uda mi się polecieć jednym z nich, szczególnie, że linia ma na stanie dopiero 14 maszyn tego typu.

Tym większe było moje zdziwienie, gdy podczas odprawy na lot ze Sztokholmu Skavsta do Gdańska na początku maja, ujrzałem o wiele więcej rzędów siedzeń niż ma na pokładzie A320 - trzon floty węgierskiej linii. 

Nowe malowanie wygląda znacznie nowocześniej niż dotychczasowe, a biel kadłuba w słoneczny dzień wręcz oślepia! ;-)
Udostępnij:

sobota, 6 maja 2017

Recenzja "królewskiego" hotelu: Radisson Blu Jan III Sobieski Warszawa

Wybierając hotel na krótki nocleg w stolicy byłem pewien, że po intensywnym zwiedzaniu Szczecina i wieczornym locie z lotniska w Goleniowie do Warszawy, będę wykończony i priorytetem nie będą dla mnie atrakcje i udogodnienia w postaci basenu czy bliskości Starego Miasta, lecz łatwość dojazdu z Okęcia.

Radisson Blu Sobieski idealnie się w to wpisywał - 10 minut jazdy pociągiem z lotniska do przystanku Ochota SKM, a następnie minuta czy dwie spaceru do obiektu. Wieczorem prezentuje się on całkiem elegancko, co zawdzięcza umiejętnemu podświetleniu fasady. Za dnia jest... hmmm... jak mówiły słowa klątwy Fiony ze "Shreka" - "Za dnia pięknością, w nocy zaś szkaradą...", choć w tym wypadku raczej na odwrót, gdyż budynek znacznie korzystniej prezentuje się wieczorem.

Tęczowe kolory zdecydowanie nie odmładzają fasady hotelu i kiepsko wpisują się w otoczenie
Jeśli jednak nie cierpicie na paniczny lęk przed budynkami niezachwycającymi architekturą, to nie macie się czego obawiać - w środku hotel w niczym nie przypomina swojego zewnętrznego "alter ego".
Udostępnij:

środa, 3 maja 2017

Relacja: SZZczególny odlot, czyli relacja z lotu ze Szczecina-Goleniowa

Loty krajowe w wykonaniu Ryanaira to przełom w lataniu po Polsce. Ze względu na, często szokująco, niskie ceny, otworzyły drogę do latania dla wielu nowych osób. Inną sprawą jest fakt, że równolegle z ich rozwojem następowała gwałtowna modernizacja linii kolejowych, a za jej sprawą całkowity czas podróży (liczony "od drzwi do drzwi") pociągiem lub samolotem między Warszawą a Gdańskiem lub Wrocławiem stał się porównywalny.

Inaczej jest w przypadku Szczecina (kod IATA: SZZ), w którym upatrywałem ogromne szanse na skuteczny rozwój lotów krajowych tanich linii. Moje zdanie zdaje się podzielać Ryanair, który raptem kilka tygodni temu uruchomił trasę z Warszawy do Szczecina. Jak sprawdza się ona w praktyce?

Wprost uwielbiam "zadziorny" nos (skrywający radar pogodowy) B737 wobec zaokrąglonego w A320! 

Udostępnij:

Copyright © Odlotowe Podróże | Powered by Blogger
Design by SimpleWpThemes | Blogger Theme by NewBloggerThemes.com