wtorek, 10 lipca 2018

Cristiano Ronaldo - człowiek z bagażem (nie tylko doświadczeń)

Po niemal miesiącu trwania mundialu i oglądaniu nawet trzech spotkań dziennie, założę się, że każdą reklamę znacie na pamięć i gdy tysięczny raz widzę reklamę Hyundaia z zespołem Maroon 5 czy któregoś z reprezentantów Polski promujących produkty, które chyba nie wpłynęły korzystnie na ich formę podczas tych mistrzostw, mam już po prostu dość.

A do tego dochodzą całe serie reklam, które sprawiają wrażenie jakby miały zniechęcać zamiast zachęcać do zakupu danego produktu.

Co reklamuje CR7? Szampon, chipsy czy napój energetyczny? Nic z tych rzeczy!
Ciężko nagrać kilkunastosekundowy klip, który nie znudzi się po kilkuset obejrzeniach, fakt, ale część reklam jest dosłowna i oczywista do bólu.
Udostępnij:

sobota, 7 lipca 2018

Relacja: SAS Sztokholm - Hongkong klasa ekonomiczna (A330)

Lotnisko Sztokholm Arlanda nie oferuje zbyt wielu rozrywek, a te nieliczne, w postaci sklepów, barów i restauracji, dostępne są w cenach astronomicznych z punktu widzenia polskiego turysty.


Z tego powodu po wyjściu z samolotu z Kopenhagi poszedłem prosto w stronę kontroli paszportowej i wyjść F w części Non-Schengen.
Udostępnij:

poniedziałek, 25 czerwca 2018

Relacja: SAS Kopenhaga - Sztokholm klasa ekonomiczna (A320)

Gdybym pisał relację z przesiadki w Kopenhadze po poprzednim locie, byłby to najkrótszy post w historii tej strony.

Po wyjściu z samolotu z Gdańska i wejściu do terminalu poprzez gate B15, znalazłem się kilka metrów od bramki B19 w Terminalu 3., na której już wyświetlała się informacja o rejsie do Sztokholmu.


Udostępnij:

niedziela, 17 czerwca 2018

Manchester i Liverpool - krótka piłka!

Choć dwa tytułowe miasta dzieli zaledwie rzut beretem mocniejsze kopnięcie piłki (a konkretnie ok. 50 km), ich antagonizm jest wręcz legendarny i wie o tym każdy, nawet jeśli nie śledzi Premier League.

Pomysł połączenia obu miast w jednej, krótkiej podróży wydał mi się tak śmiały i odważny, że decyzja o wyjeździe zapadła w mig, można rzec, krótka piłka!


Dwa miasta, które dzieli raptem kilkadziesiąt kilometrów, są domami dla trzech drużyn na światowym poziomie - Liverpoolu FC oraz dwóch "Manchesterów" - City oraz United
Jakkolwiek szalone może się to wydać, swój plan zamierzam zrealizować w ciągu zaledwie jednego dnia pod koniec września tego roku, na co pozwala kombinacja lotów dwóch linii wiodących prym w Gdańsku, którymi są, rzecz jasna, Ryanair (latający do Manchesteru) oraz Wizzair (obsługujący połączenie do Liverpoolu).

Plan przelotów prezentuje się następująco (i jest możliwy do wykonania w rozkładzie letnim w poniedziałki i piątki):

FR4095 Gdańsk (GDN) - Manchester (MAN) 10:15 - 11:40
W61612 Liverpool (LPL) - Gdańsk (GDN) 21:30 - 00:45

Ciężko o nudniejszą i mniej zróżnicowaną mapę lotów. Trasa między Liverpoolem a Gdańskiem niemal idealnie pokrywa się z tą z Gdańska do Manchesteru
Przejazd z manchesterskiego lotniska do Liverpoolu trwa ok. 1,5 godziny i można go odbyć bezpośrednim autobusem National Express, w cenach zaczynających się od 2 funtów (biletów w cenach od 2 do 4 funtów widzę mnóstwo na dowolne daty).

Nie ma jeszcze dostępnych biletów na wrzesień, ale kupując je nawet z niewielkim wyprzedzeniem, ceny są przystępne, więc podobnie powinno być po pojawieniu się kalendarza na dalsze miesiące
To właśnie w mieście Beatlesów zamierzam spędzić dzień i odwiedzić muzeum poświęcone ich działalności - bilet normalny kosztuje 16,95 GBP i 12,5 GBP. Pomimo cennika na stronie podającego nieznacznie niższe ceny (odpowiednio 15,95 i 12 GBP), przy próbie zakupu przez internet pojawiają się jedynie te z początku akapitu.

Źródło: Materiały prasowe The Beatles Story
Właśnie kultowym, rockowym zespołem kojarzy mi się Liverpool, na co zapewne spory wpływ ma fakt, iż miejscowe lotnisko nosi imię jednego z jego członków - legendarnego Johna Lennona, a przed terminalem stała niegdyś żółta konstrukcja w kształcie żółtej łodzi podwodnej.

Oprócz samego muzeum, miasto słynie z doków położonych niemal w samym centrum oraz portowych pubów z muzyką na żywo (nawet Beatlesi gdzieś zaczynali...), w których można trzeba napić się piwa (w końcu mówimy o Wielkiej Brytanii!).

Pomożecie mi z ułożeniem optymalnej playlisty na mój wyjazd do kolebki współczesnej muzyki? A może polecicie inne "must-see" w Liverpoolu?

Udostępnij:

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Relacja: SAS Gdańsk - Kopenhaga klasa ekonomiczna (CRJ900)

Mój pierwszy, a zarazem najkrótszy z lotów tego dnia, rejs do Kopenhagi, wylatywał z Gdańska o 9:30, co pozwoliło mi się wyspać (potencjalny wylot o 6:00 z perspektywą spędzenia następnych 24 godzin na nogach, by uniknąć jetlagu po locie międzykontynentalnym, to przerażająca wizja).

Wprowadzenie: "Bardzo długi weekend majowy"

Choć na lotnisku byłem znacznie szybciej niż zazwyczaj, bo na ponad dwie godziny przed odlotem, czułem się w miarę wyspany. Połączenie adrenaliny i świadomość, jak długa podróż mnie czeka, sprawiły, że minuty pozostałe do otwarcia odprawy i nadania bagażu ciągnęły się niemiłosiernie.

Znaczna część pasażerów SASu w Gdańsku to pracownicy przemysłu stoczniowego w krajach nordyckich (głównie Norwegia) oraz marynarze, co oznacza wiele bagaży oraz osób w kolejce do (wciąż darmowej) klasycznej odprawy.

Udostępnij:

wtorek, 29 maja 2018

Wprowadzenie: "Bardzo długi weekend majowy"

Ostatnie kilka miesięcy z różnych przyczyn nie obfitowało w moje ulubione artykuły, czyli relacje z lotów, co zmieni się w ciągu najbliższych dni (i to z nawiązką!).

Przełom kwietnia i maja (długi weekend majowy, w moim nawet bardzo długi, gdyż aż 11-dniowy) upłynął mi na podróży po Azji Południowo-Wschodniej.

Widok na Hong Kong (na pierwszym planie) i Kowloon (w tyle) ze Wzgórza Wiktorii
Odwiedziłem Hong Kong, Macau (oba zależne od Chin miasta są też specjalnymi regionami administracyjnymi, funkcjonującymi, de facto, jak oddzielne państwa) oraz Tajlandię (Bangkok i Phuket).
Udostępnij:

niedziela, 20 maja 2018

Analiza: "Boże Narodzenie w lipcu"

Do Bożego Narodzenia wprawdzie czasu jeszcze sporo, niewiele zostało go za to do wakacji - najgorętszego okresu na lotniskach. Choć ruch biznesowy, filar rynku, nieco zamiera, wszechobecne tłumy wybierające się na wakacje kompensują go z nawiązką.

Dla mnie również jest to jeden z bardziej obłożonych wyjazdami okresów w roku. Słoneczna, letnia pogoda oznacza mniejszą ilość opóźnień, co pozwala na fantazyjne "składaki", jak moja zeszłoroczna wycieczka do Sofii.

Choć o opłacalności czasowej podróży z różnych części Polski do centrum Warszawy (względem pociągu) można dyskutować, nie ulega wątpliwości, że przy dalszej podróży z lotniska Chopina, dużo wygodniej było z Gdańska czy Wrocławia dolecieć Ryanairem (a często i taniej) niż dojechać innym środkiem transportu.

Idealnie pośrodku zdjęcia widoczny Parlament Węgier, po prawej stronie zalesiona wyspa Św. Małgorzaty. Widok z pokładu Dreamlinera LOTu SP-LRG
Pomijając wiele wyjazdów biznesowych, towarzyskich lub turystycznych do stolicy, z usług irlandzkiego przewoźnika na trasie Gdańsk - Warszawa korzystałem między innymi przy okazji Dreamtouru w Budapeszcie"jednonocki" w Zielonej Górze i kilku pomniejszych wyjazdów.
Udostępnij:

Copyright © Odlotowe Podróże | Powered by Blogger
Design by SimpleWpThemes | Blogger Theme by NewBloggerThemes.com